1948 – 1982 1983 – 1996

Turystka wodniacka w Dęblinie w latach 1948 – 1982
ze szczególnym uwzględnieniem turystyki kajakowej

Rozwój turystyki wodnej w Dęblinie starałem się przedstawić w układzie chronologicznym. W tej części omówiłem rozwój turystyki kajakowej na tle turystyki wodniackiej w Dęblinie w latach od 1948 - 1982.
Turystyka wodniacka była jedną z najwcześniej organizowanych form rekreacji i turystyki w Dęblinie po II wojnie światowej.
Już w 1948 r. na prawym brzegu Wieprza w niewielkim baraku istniała wypożyczalnia kajaków. Latem w niedziele i dni wolne od pracy kadra i ich rodziny organizowały spływy Wieprzem, a co śmielsi kajakarze dopływali do Wisły, wiedząc, że czeka ich jeszcze mocne wiosłowanie pod prąd Wieprza do wypożyczalni.
Na początku lat 50 - tych Wojskowy Klub Sportowy „Orlęta” w Dęblinie zakupił ze swoich funduszy sprzęt wodniacki. Było to sześć łodzi typu FINN i BM. Sekcją kierował wykładowca wychowania fizycznego Adolf Antowski. Żeglarstwem zajmowali się głównie oficerowie - piloci. Sekcja żeglarska przyczyniła się do zainteresowania społeczności wojskowej budową przystani żeglarskiej nad Wieprzem. Rozpoczęto budowę budynku z hangarem na sprzęt żeglarski oraz amfiteatru i boiska do gier zespołowych. Później wybudowano studnie, ogrodzenie, 5 domków campingowych. Wojskowy ośrodek wypoczynku sobotnio - niedzielnego Szkoła Lotnicza przekazała w użytkowanie Zarządowi Głównemu PTTK w Warszawie w 1964 r.

1. Powołanie wodniackiego Klubu.

Z inicjatywy kol. Stanisława Kroka powołano w dniu 15.07.1965 r. Klub Wodniacki PTTK „Rybitwy”. Prezesem wybrano kol. dr Andrzeja Hasse. W 1966 r. po zakupieniu Omegi VL - 7 zorganizowano szkolenie na stopień „sternika motorowodnego” i „żeglarza”. W kursie wzięło udział 55 osób. Poszły łodzie na Mazury , z Dęblina do Płocka, żeglowano również pod prąd Wisły z Dęblina do Kazimierza Dolnego.

W 1967 roku Klub otrzymał 8 kajaków drewnianych z Powiatowego UKFiT z Ryk. Kajakarze po raz pierwszy popłynęli Pilicą, żeglarze znowu penetrowali Mazury. Pod koniec 1967 r. w sekcji żeglarskiej było 28 członków, w kajakowej 22, motorowodnej 20 osób. Kol. Roman Karpiński zarejestrował drużynę Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W 1968 r. KW PTTK „Rybitwy” wzbogacił się o łódź żaglową „Omega” oraz łódź motorową z silnikiem Gad - 500.
Dużym zaufaniem obdarzyła dęblińskich wodniaków Żeglarska Komisja ZG PTTK, gdyż w 1969 r. w Dęblinie przeprowadzono Zlot Przodowników Turystyki Żeglarskiej PTTK. W latach 1970 - 1971 kol. Tomczyk i Kaczorowski brali udział w rejsach po Bałtyku. Od 1971 r. Klub Wodniacki działał w nowym składzie zarządu: Prezes: Tomczyk oraz Głowacki, Karpiński, Kaczorowski, Dudek, Zieliński.

Największym przedsięwzięciem organizacyjnym w 1971 r. był IV Ogólnopolski Spływ Kajakowy „Wodami Mazowsza - Wieprz - 1971”. Komandorem spływu był Marek Głowacki, a zawody kajakowe i Puchar Trybuny Mazowieckiej wygrała drużyna z Dęblina. Kurs sterników jachtowych ukończyło 16 osób. Andrzej Hasse, który po odejściu z zarządu klubu zajął się harcerską drużyną wodniacką, świetnie dawał sobie radę z młodzieżą . W zawodach żeglarskich na Zalewie Włocławskim zdobyli wysokie 4 miejsce. Po roku 1971 zarząd klubu Wodniackiego PTTK skupił się na szkoleniu żeglarskim. Szkolenie na stopień podstawowy żeglarza kończyło każdego roku kilkanaście osób. W roku 1975 zakupiono nowy sprzęt żeglarski, plastykowe „Omegi” ( 7 sztuk ) , a 1976 r. z Krosna Andrzej Łuczyński przywiózł 10 kajaków plastykowych „San - 2”. Kajaki zakupiono z funduszów związkowych .

Od 1975r. możemy mówić o powstaniu sekcji kajakowej turystycznej w WOSL. Nie nosiła wtedy nazwy „NEPTUN”. Na wyposażeniu miała bardzo wysłużone kajaki „dykciarki”. Nie była wtedy jeszcze organizacyjnie usankcjonowana, nie należała ani do PTTK, czy PZK. Istniał już wtedy Dębliński Klub Turystyki Wodnej „Rybitwy” ukierunkowany był głównie na żeglarstwo i motorowodniactwo. W latach 1975 – 1979 organizowane był co rok kursy na stopień żeglarza i kursy motorowodne. Imprezy kajakowe odbywały się sporadycznie. Na krótkich odcinkach Wisły i Wieprza. w dn.4.07.1976 SP rz. Wisła trasa Kazimierz Dolny - Dęblin - 11 uczestników . W dniach 25 - 29.08.1976 r. 8 osób, głównie kadeci( A.Łuczyński, J. Stachowicz, M.Grotkowski, B.Regulski, J.Mielnik, J.Karpiński, I.Krępiec , J.Walczak) z WK PTTK Nr 18 wzięli udział w spływie Wisłą z Dęblina do Warszawy. Etap z Góry Kalwarii do Warszawy przebyli razem z uczestnikami IV Ogólnopolskiego Spływu na Święto Trybuny Ludu. Ogólnie drużyna kajakowa z WOSL zajęła XIV miejsce na tym spływie. Najlepszymi kajakarzami z WOSL byli: Bogdan Rogulski i Ireneusz Krępiec. W dniach 5-11.09.1976 r. 6 osób( A.ŁUczyński, A.Barski, M.Chmura, L.Szydłowski, T.Roszkowski, W.Dobrzycki) z WOSL brało udział w IX MSK na Mazurach na trasie Spychowo – Giżycko. Pływano na kajakach pożyczonych od organizatorów. Jeszcze w dniu 23.09.1976 r. udało się w Krośnie zakupić 10 kajaków plastikowych typu San – 2 dla potrzeb przystani wodnej nad Wieprzem. Zapełnił się hangar przystaniowy sprzętem kajakowym. Stare kajaki „dykciaki” te których nie było sensu naprawiać zostały spalone. Otworzyła się większa możliwość uprawiania turystyki kajakowej w WOSL.
W latach 1977 – 1980 prowadzone są jednodniowe wycieczki kajakowe na Wiśle i Wieprzu, przeważnie trasy Kazimierz Dolny – Dęblin i Sarny – Dęblin. Kierownikami tych wycieczek są: kpt. Chojnacki i por. Łuczyński. Na przełomie lipca i sierpnia 1977 r. A.,Łuczyński przeprowadził spływ rz. Wisła na trasie Krakow - Dęblin. Najdłuższa trasa dziennego przepływu wyniosła 78 km - trzeba podkreśłić że z pełnym bagażem biwakowym. w 1979 r zaliczono Spływ Kajakowy na rzece BUG. Bug 1979

Cykl kondycyjnego przygotowania do lotów również sporadycznie organizuje wycieczki kajakowe na Wiśle dla kadry. W 1977r. 7 – osobowa ekipa pływa na Mazurach na trasie Giżycko – Wiartel, w ramach X MSK. Dużej pomocy organizacyjnej udziela wodniakom płk Benedykt Wiśniewski.
W czerwcu 1980r. podczas VIII OSK Pilicą i Wisłą na trasie Tomaszów Mazowiecki – Warszawa uprawnienia instruktora Turystyki Kajakowej PZK III stopnia uzyskuje Andrzej Łuczyński. W 1980r. w Nowej Sarzynie zakupionych zostaje dalszych 10 kajaków plastikowych dwuosobowych typu SAN – 2. Mają jedną wadę, że nie posiadają steru. Sekcja kajakowa zostaje zgłoszona do Komisji Turystyki Polskiego Związku Kajakowego w Krakowie. dn.6.07.1980 r spłwy MSKnD 1981kajakowy na rz. Wieprz Sarny - Dęblin. zawody sprint kajakowy wygrywa kdt. J.Nowak. Uczestniczyło 14 osób. w 1981 Zaliczamy XL MSKnD W 1981r. wycieczki kajakowe jednodniowe organizuje kpt Duraj dla SCH i mjr Góralski dla podchorążych i kadry. dn.11.07.1981 - SK rz. Wieprz trasa Sarny - Dęblin . Uczestników 18 osób- komandorem spływu był A.Łuczyński. Zaliczamy SK PTTK na Wiśle - do Kazimierza Dolnego 1981 Wisła - PTTK Wieloetapowe spływy to nowość wprowadzona w sekcji. W ten sposób sobotnio – niedzielnymi wypadami pokonany został w lipcu i sierpniu 1981 r. Wieprz ( km 232 ) od Izbicy do Dęblina oraz rzeka Kamienna we wrześniu i październiku na trasie Skarżysko Kamienna – Dęblin. Zarząd sekcji kajakowej stanowią: A. Łuczyński, S. Cychowski, K. Chomicz, K. Kąkolewski. w dniach 11 - 13.12.1981 r pobyt dwóch członków KK " Neptun" WOSL na Ogólnopolskim seminarium Instruktorów Turystyki Kajakowej Polskiego Związku Kajakowego w Gdańsku. 12 .12.1981 r zwiedzaliśmy Hel. w dniu 13.12.01981 r wracaliśmy w pośpiechu do macierzystej jednostki . Ogłoszono w nocy stan wojenny.
W 198 1 Regaty kajakowe 2r. członkowie sekcji organizują I Turystyczne Regaty Kajakowe WOSL na Dzień Zwycięstwa. 40 osób walczy o miano najlepszych kajakarzy turystycznych WOSL na rok 1982. Sprawdzian obejmuje nie tylko umiejętność pływania kajakiem na czas, ale konkurencję rzut 3 kg piłką lekarską na odległość(najdalej rzucił kol. Mietek – 11, 23) oraz strzelanie z pistoletu pneumatycznego na celność. Najlepszym kajakarzem WOSL zostaje kdt. Jan Gronda.
W maju 1982r. w spływie kajakowym PZK na Święto Trybuny Ludu na trasie Tomaszów Mazowiecki – Warszawa ( 193 km) bierze udział 3 kajakarzy WOSL. W czasie spływu odbywają przeszkolenie na instruktorów turystyki kajakowej PZK III stopnia. Są to kol.: Chomicz, Cychowski, Skołyszewski.
W maju i czerwcu 1982r. przeprowadza przedsięwzięcie czteroetapowy spływ kajakowy na trasie Zagórz – Przemyśl - I etap Sandomierz – Dęblin, rzeką San i Wisła. Bierze udział w spływie 24 osoby. ( A.Łuczyński, J.Janik, J.Łacina, K.Kowalski, J.Kowalski, G.Szylin, L.Deja) Pod koniec 1982r. sekcja organizacyjnie podlega pod Wojskowy Klub Turystyki Wodnej „IKAR” Oddziału Wojskowego PTTK – WOSL w Dęblinie.

2. Przystań PTTK n/ Wieprzem.

Ponieważ nastąpiły zmiany w strukturach PTTK - powołano Oddział Wojskowy PTTK WOSL - zmieniona została nazwa Klubu na Wojskowy Klub Wodniacki PTTK „Ikar”. Prezesami klubu byli kolejno Roman Karpiński, Zdzisław Czeczel, Andrzej Łuczyński. W sekcji żeglarskiej pływali i organizowali kursy na stopień żeglarza: Tadeusz Kuśnierczyk, Jan Ossowski, Jerzy Wilk, Andrzej Laudowicz, Janusz Kalbarczyk, Ryszard Tertil. Żeglarze uciekali z Wisły na Mazury i inne wodne akweny np. Zalew Zegrzyński. Przystań wodniacka PTTK nad Wieprzem kiedyś tętniąca życiem - pustoszała. Kajakarze również rzadko wybierali się na szlaki wodne Wieprza i Wisły, ciągnęło ich na górskie rzeki lub mazurskie szlaki. Faktycznie przystań stała się przechowalnią sprzętu wodniackiego. Jedynie z przystanią związani byli na stałe WOPR - owcy i motorowodniacy.

Próby reaktywowania przystani dla potrzeb środowiska dęblińskiego nie powiodły się. W końcu lat 70 - tych na prośbę OW PTTK WOSL w Dęblinie przystań została przekazana w użytkowanie dla wojskowego oddziału. Jednak kłopoty z wodą i brak finansów, stanowiły zaporę nie do przebycia dla pozbawionego tych środków społecznego Wojskowego Oddziału PTTK.
Jeszcze trzeba wymienić jeden powód jeśli chodzi o zagospodarowanie przystani. Ze względu na coraz silniejsze zanieczyszczenie Wisły i Wieprza, społeczeństwo dęblińskie rzadziej spędzało wolny czas nad tymi rzekami.
I tak z upływem lat ludzie odsuwali się od rzek nad którymi kiedyś wychowywali się, uczyli się pływać, spędzali wolny czas w letnie dni.

Na pewien okres Jednostka Wojskowa z Twierdzy wzięła w użytkowanie przystań nad Wieprzem. Byli dobrymi gospodarzami. Przystań częściowo została wyremontowana, a co ważniejsze, miała odpowiednią ochronę. Kiedy przystań „ wróciła” w użytkowanie do Oddziału Wojskowego PTTK, marzeniem zarządu było, aby jak najszybciej ją komuś przekazać. Zarząd Główny PTTK w Warszawie również nie widząc możliwości zagospodarowania przystani, przekazał budynki i teren do skarbu państwa. Urząd Miejski w Dęblinie ogłaszał kilkakrotnie przetargi w prasie na sprzedaż przystani z gruntami. Wreszcie chętni się znaleźli i obecnie przystań nad Wieprzem jest remontowana i rozbudowywana.

3. Kajakowa brać.

Problemy z przystanią jednak nie miały wpływu na działalność programową kajakarzy. Po zakupie 10 kajaków plastykowych w Krośnie zaraz po ich przywiezieniu grupa wojskowych turystów wybrała się na spływ Wisłą z Dęblina do Warszawy w sierpniu 1976 r. W Górze Kalwarii 8 - osobowy spływ z Dęblina dołączył do IV Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego rzeką Pilicą i Wisłą.
We wrześniu 1975 jak i w 1976 podchorążowie popłynęli na VIII I IX Międzynarodowy Spływ Kajakowy na jednej z najpiękniejszych tras kajakowych na Mazurach . Przez tydzień pokonali Szlak Wielkich jezior Mazurskich ze Spychowa do Giżycka. Również w 1977 roku dębliniacy wzięli udział w MSK na Mazurach i spływie Wisłą na trasie Kraków - Dęblin.
Oprócz działalności sekcji kajakowej „ Neptun” kajakowe imprezy organizowali na Wiśle i Wieprzu min. kol. Chojnacki, Duraj, Góralski.
W ramach obchodów Dni Dęblina na przystani Wojskowych Zakładów Naprawczych 15.07.79 r przeprowadzono Kajakowe Zawody. Organizatorem był przodownik Turystyki Kajakowej PTTK Jan Kubicki.
Pomocy organizacyjnej wodniakom udzielał płk szef Oddziału Szkolenia Benedykt Wiśniewski. W 1980 r sekcja kajakowa otrzymała pieniądze z funduszy Związków zawodowych i zakupiła 8 kajaków plastikowych dwuosobowych San - 2a i dwa jednoosobowe typu „ Wisłok” w Nowej Sarzynie.
Lata 1980 - 86 to okres niezwykłej intensywności wojskowych turystycznych kajakarzy. Mapa Polski wisząca w „ Gawrze” ( krajoznawcza siedziba OW PTTK WOSL ) zaczęła zapełniać się znaczonymi szlakami kajakowymi
w Polsce, które zaliczali turyści wodni. Sekcja Kajakowa „ Neptun” PTTK została formalnie zgłoszona do Komisji Turystyki Polskiego Związku Kajakowego, przez co sekcja uzyskała zniżki na imprezach PZK oraz otrzymywał plany szkoleń i regulaminy spływów .

4. Kajakowe imprezy.

W czerwcu 1980 r Andrzej Łuczyński uzyskał uprawnienia Instruktora Turystyki Kajakowej Polskiego Związku Kajakowego na Ogólnopolskim Spływie Kajakowym rz. Pilicą i Wisłą na trasie Tomaszów Maz. - Warszawa km 193.
Zaliczono w 21 - 24.08.1980 Spływ Kajakowy Tanwią i Sanem
Nowością wprowadzoną do planu sekcji w 1981 roku była organizacja wieloetapowych spływów kajakowych.Polegały one na pływaniu głównie w wypadach sobotnio - niedzielnych i pozostawianiu sprzętu kajakowego w terenie po przepłynięciu odcinka wodnego. W ten sposób pokonano szlak Wieprza z Izbicy do Dęblina i rzekę Kamienną od Skarżyska - Kamiennej do Wisły. W dniach 11- 13.12.1981 roku dwóch przedstawicieli KK „ Neptun” uczestniczyło w Seminarium Instruktorów TK PZK w Gdańsku. Zarząd sekcji kajakowej PTTK „ Neptun” w 1982 roku tworzyli Łuczyński, Cychowski, Kąkolewski, Chomicz.
Dla spopularyzowania turystyki kajakowej wśród stanów osobowych Szkoły Lotniczej przeprowadzono Turystyczne Zawody Kajakowe na Wieprzu w maju 1982 r.
Sprawdzian turystyczny obejmował nie tylko pływanie kajakiem na czas, ale strzelanie z pistoletu automatycznego i rzut piłką lekarską ( 3 kg ) na odległość. Konkurencję rzutową wygrał kol. Miotk z wynikiem 11,23 m. Najlepszym w ogólnej punktacji zawodów okazał się kdt. Jan Gronda.
Jeszcze w maju 1982 r podchorążowie Krzysztof Chomicz, Skołyszewski, Cychowski uzyskują uprawnienia instruktorów turystyki kajakowej PZK III stopnia na kursie na rzece Pilicy. Po spływach rzekami nizinnymi sekcja organizuje etapowy spływ trzema rzekami Osławą, Sanem i Wisłą .
24 osoby płynie na trasie Zagórz - Dęblin. Na drugim etapie pod Rzuchowem dwóch kolegów wpadło na szczątki młyna wodnego ( pale ) i złamało dwa żebra.... na szczęście w kajaku składanym.